Blog Kancelarii Adwokackiej Smok i Partnerzy

Co się dzieje gdy małżonek swoim zachowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie?

utworzone przez  | 10.08.2020 | Prawo rodzinne

Większość małżonków, którzy podjęli decyzję o zakończeniu małżeństwa – w trakcie trwania sprawy rozwodowej – zamieszkuje już oddzielenie.

Większość małżonków, którzy podjęli decyzję o zakończeniu małżeństwa – w trakcie trwania sprawy rozwodowej – zamieszkuje już oddzielenie, pozostawiając Sądowi do rozstrzygnięcia pozostałe istotne kwestie, między innymi – przyczynę rozkładu pożycia małżeńskiego, rozstrzygnięcie o władzy rodzicielskiej oraz o kontaktach z dzieckiem, kwestie alimentów itd. Są jednak sytuacje, w których strony nie chcą lub nie mogą pozwolić sobie na oddzielne zamieszkiwanie. W takiej sytuacji Sąd, w wyroku rozwodowym, orzeka także o sposobie korzystania z mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków.

Co zrobić w sytuacji, gdy jeden z małżonków swoim nagannym zachowaniem uniemożliwia jednak wspólne zamieszkiwanie?

Ustawodawca w art. 58 § 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wskazuje, iż w wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, Sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka.
Z całą stanowczością podkreślić należy, iż orzeczenie eksmisji traktowane jest przez ustawodawcę jako coś wyjątkowego, może więc mieć miejsce tylko wtedy, gdy zawinione przez małżonka zachowanie jest rażąco naganne i uniemożliwia dalsze wspólne zamieszkiwanie z rodziną. Taka sytuacji zachodzi zwłaszcza wtedy, gdy jeden z małżonków stale nadużywa alkoholu, wywołuje awantury i dopuszcza się aktów przemocy stanowiących zagrożenie dla życia, zdrowia lub spokoju drugiego małżonka i pozostałych członków rodziny, zwłaszcza małoletnich dzieci.
W tym miejscu podkreślić należy, iż zgodnie z obowiązująca linią orzeczniczą, nie jest możliwe orzeczenie eksmisji małżonka ze wspólnie zajmowanego mieszkania wtedy, gdy jest ono przedmiotem odrębnego majątku tego właśnie małżonka – żaden bowiem z obowiązujących przepisów prawa cywilnego nie uzasadnia dopuszczalności żądania eksmisji właściciela mieszkania przez osobę, której do nieruchomości tej nie przysługuje żaden tytuł prawny. Natomiast nie ma przeszkody, by orzeczono eksmisję z mieszkania, które stanowi przedmiot wspólności majątkowej.
Wspólnym mieszkaniem, w rozumieniu art. 58 § 2 k.r.o. jest zarówno samodzielny lokal mieszkalny, jak i odrębna część takiego lokalu zajmowana przez rozwiedzionych małżonków. Chodzi tu o wspólne mieszkanie w znaczeniu faktycznym, a nie prawnym, tzn. o każde mieszkanie znajdujące się faktycznie w dyspozycji małżonków, niezależnie od tego, czy i jaki tytuł prawny do tego mieszkania przysługuje im obojgu albo jednemu z nich.

Co istotne, w punkcie IV wytycznych SN z dnia 13 styczni 1978 r., Sąd Najwyższy wyjaśnia, iż „orzeczeniu eksmisji w trybie art. 58 § 2 k.r.o. nie stoi na przeszkodzie okoliczność, że eksmitowany małżonek w dacie wyrokowania przejściowo nie przebywa we wspólnym mieszkaniu, nie rezygnując jednak z dalszego zamieszkiwania w tym mieszkaniu”.
W wypadku zgłoszenia wniosku o eksmisję, Sąd, w razie braku podstawy do orzeczenia eksmisji, oddala wniosek. W razie cofnięcia wniosku przez stronę, Sąd umarza w tej części postępowanie.
Wniosek o eksmisję można zgłosić w pozwie lub później, w oddzielnym piśmie procesowym lub do protokołu rozprawy. Wniosek ten podlega odrębnej opłacie, poza wpisem od powództwa o rozwód.
Sąd nie morze orzec eksmisji z urzędu.

Powyżej powołane okoliczności potwierdzają, iż w życiu nie ma sytuacji bez wyjścia i nie ma spraw „beznadziejnych”. Jeżeli interesuje Cię powołana powyżej problematyka, albo borykasz się lub znasz kogoś, kto osobiście mierzy się z podobnym problemem – zadzwoń do nas lub napisz, a my postaramy się pomóc.